tym razem w kompakcie :> mimo wszystko stara' wersja, która również powróciła do sprzedaży, w odrobinkę zmienionej gamie kolorystycznej i lekko zmodyfikowanej nazwie ;p irytowała mnie swoim wszędobylskim wysypywaniem się i brudzeniem dosłownie wszystkiego.
dlatego zdecydowałam się na tą wersję : )
z każdą kolejną półeczką, moja rozpasanie finansowe rosło w siłę, więc zakupiłam również (essence, stay matt lip cream)...:
oczywiście na tym się nie skończyło, sięgnęłam również po pomadkę z bell, gdyż miałam całkiem miłe wspomnienia z nią związane, także padło na taki oto kolorek : )
już nie wytrzymałam i pomazałam nią usta, jak na razie mam wrażenia całkiem do rzeczy ;p
(ogółem nie dużo wszystkiego, ale myślę, że każda znalazła by coś dla siebie).
wybrałam cień, kojarzy mi się wręcz 'galaktycznie'. ciekawe jak będzie się prezentował na oku : )
także od dziś jest promocja (dwa dowolne produkty ESSENCE + jeden gratis do wyboru przy kasie :>)
nadto wreszcie dotarł do mnie toner, la riche, vermillion red <3
jutro będą malować włosięta : )
i moje najnowsze nabytki olejowe, kiedy wreszcie będę przy większej fortunie, zamówię chyba połowę produktów z ZSK, mam parę perełeczek, które muszą być moje jak NAJSZYCIEJ!
czyli nic innego, jak olej z awokado, olej jojoba i olej sesa.
a czy gratisy były ze starych limitek? czy faktycznie coś ciekawego?:)
OdpowiedzUsuńzdaje się, że jest tak jak mówisz, cień, który wybrałam kojarzę ze starej limitki, ale cuda do paznokci (odżywki, utwardzacze) są w regularnej sprzedaży : ) i może następnym razem właśnie na to jeszcze się załapię : )
Usuńoo chyba lecę do Natury :P
OdpowiedzUsuńNiezłe zakupy. Ja muszę wziąć na wstrzymanie, bo ostatnio za dużo wydaję. Żadnego z tych produktów nie miałam. Z Bell używam korektora mineralnego i tintów.Z essence mam chyba tylko puder do rzęs i odżywkę również do rzęs. A tych olejów jak używasz? na noc? No i jakie efekty?
OdpowiedzUsuńzazdroszczę sesy ;)
OdpowiedzUsuńNo to czekam na recenzję :)
OdpowiedzUsuńKusi mnie ta Natura:) Dobrze wiedzieć o takiej kacji:)
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa tego pudru :> też bym wybrała wersję prasowaną, bo taką jest mi zwyczajnie prościej się obsługiwać... ale nawet jeśli okaże się super, to wstrzymam się z zakupem, bo narobiłam sobie ostatnio zapasów i na brak pudru na pewno nie będę mogła narzekać... :D
OdpowiedzUsuńale fajna pomadka, kusi mnie na taki kolor :)
OdpowiedzUsuńhttp://fashion-by-vereeben.blogspot.com/
Również w gratisie wybrałam ten cień,jest śliczny ale niezbyt trwały ;)
OdpowiedzUsuńużywam sesy do skóry głowy, bo jako jedyna nie obciąża mi włosów :) bardzo dobrze wpływa na porost włosów i ich wzmocnienie. szukam tego pudru matującego po naturach, ale jeszcze się na niego nie natknęłam :( jestem ciekawa, bo wersji sypkiej nie używałam - nie lubię takich pudrów!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, A