postanowiłam jednak walczyć z nałogiem i tak oto jestem przed drugim farbowaniem henną khadi, ciemny brąz : )
z pierwszego farbowania efekt był mniej, więcej taki, jedyne zdjęcie jakie się uchowało, jestem rozkoszna z każdym włosem w inną stronę, po wstaniu oczywiście ;p

kolor był w miarę równomierny, choć u góry jaśniejszy. z racji wymywania koloru różnica się uwidaczniała, jednak mimo to skusiłam się na drugie farbowanie. jak hennę przygotowywałam? nie miałam zielonego pojęcia co ugryźć z początku, więc postanowiłam, że nieco zgłębię swoją wiedzę na ten temat i tak trafiłam na bloga idalia ; ) stosowałam się do jej wskazówek i nie pożałowałam. pokażę w takim układzie jak przygotowywałam hennę:
tutaj, na zdjęciu, widnieje pół opakowania henny, pozostałe z poprzedniego farbowania. z racji tego, że henny nie należy sobie żałować, następnym razem dodam CAŁE OPAKOWANIE. lubię im więcej, tym lepiej ;p
- kawy z ekspresu zrobiłam na wyrost, reszta się oczywiście nie zmarnowała. zastąpiłam wodę kawą, można również mocnym naparem z czarnej herbaty ; ) kawa powinna być bardzo ciepła.
- sok z jednej cytryny, tyle, ile udało mi się wycisnąć. środowisko w którym rozwija się henna musi być kwaśne.

składniki, które dodałam i ich proporcje. głównie mają na celu pobudzenie cebulki włosa, choć przeczytałam, że czerwona papryka (użyłam oczywiście słodkiej) ma na celu uzyskanie złocistych refleksów w słońcu.

w celu złagodzenia hennowego wysuszu, do całości dodaję również dwie łyżki odżywki, która NIE ZAWIERA SYLIKONÓW I NIE JEST NASZPRYCOWANA DUŻĄ ILOŚCIĄ OLEJKÓW, KTÓRE UTRUDNIAJĄ ROZWINIĘCIE BARWNIKA I DOTARCIE " cząsteczek lawsonu do kory włosa", tu cytowałam idalię.
oczywiście odpadają z gry nie tylko oleje w odżywkach, ale również te samodzielne.
użyłam maski z alterry aloes&granat.
podczas mieszania całość prezentuje się następująco, konsystencja powinna przypominać gęstą śmietanę.
tu potrzeba było dolać dodatkowej porcji kawy, jak widać ; )
i henna wymagająca jeszcze paru pociągnięć (musi być dokładnie wymieszana), niemalże gotowa do odstawienia w ciepłe miejsce, zawinięta w folię.
moja dojrzewała 24 godziny, a zamierzam trzymać ją około 6 godzin na głowie, zobaczymy co z tego wyjdzie, ponieważ po ostatnich 4 godzinach głowa mi odpadała z powodu ciężkiego ręcznika... ;d
jeśli o chodzi o zapach, jest typowo ziołowy, a ten wyjątkowo nie przypadł mi do gustu... ;d
i mam nowego pielęgnacyjnego faworyta z którym dopiero co zaczynam się poznawać ; )
piję dwa razy dziennie, 3 g wąkrotki azjatyckiej, sproszkowanego ekstraktu dodaję do maseczek, a ekstrakt w płynie dodałam ostatnio do wcierki kawowej z 5 tabletkami mumio.
kiedy kolor dojrzeje pokuszę się o aktualizację i tym samym pokazanie kolorku.
<3
moja nadal czeka na zrobienie :)
OdpowiedzUsuńteraz mam dokładną instrukcję krok po kroku :)
dziękuję ;)
właśnie się miałam Ciebie zapytać jak hennowe postępy ;*
Usuńjak tylko to ogarnę ( a zapowiada się ,że będę miała więcej czasu teraz ) to dam Ci na pewno znać jak mi poszło i czy włosy mi nie wypadły :P
Usuń;)
ja jednak zostanę przy normalnych farbach ;)
OdpowiedzUsuńnie farbuję włosów, toteż tematy farbowania są mi zupełnie obce :D
OdpowiedzUsuńjezuuu, ja bym tak nie mogła!!!;d ledwo się powstrzymuję od fioletu na głowie ;D
Usuńja jednak nie zdecydowałabym sie na coś takiego.
OdpowiedzUsuńja to chyba zbyt leniwa na takie eksperymenty jestem :P
OdpowiedzUsuńmi by się tak nie chciało :D podziwiam :)) Ja za każdym razem obiecuję sobie, że ostatni raz farbuję, wytrzymuję nawet pół roku z odrostami, a potem zauważam na półce piękny kolor i znowu przepadam :P
OdpowiedzUsuńMasz wspaniałe włosy! W życiu nie widziałam piękniejszych <3
OdpowiedzUsuńNatomiast mam pewne wątpliwości co do henny. W późniejszych postach piszesz, że słabo trzyma i za mało czarna. Również farbuję henną (jasny brąz, który wychodzi dość ciemny) i dziwi mnie, że do mieszanki z indygo (bo wszystkie ciemniejsze odcienie khadi ją mają), dodajesz cytrynę, bardzo ciepłą kawę i jeszczeczekasz 24h. Przecież to niszczy indygo! Taki sposób jest świetny, ale dla naturalnej henny, aby był bardziej intensywny czerwony/rudy. Z ciemnymi odcieniami trzeba uważać, aby nie przegrzać - rozłoży się ciemny barwnik. Kawa owszem, jest genialna i rzeczywiście przedłuża ciemny odcień (który mimo wszystko z biegiem czasu się zaczyna wypłukiwać, ale później), ale nie może być gorąca (w ulotce do khadi jest 50st.C).
malpka.zuzia
indygo farbowałam po raz pierwszy tydzień temu i nie dodawałam do niego nic prócz odrobiny soli i nakładałam od razu po rozrobieniu : ) nie wiem gdzie doszukałaś się tej informacji, może ja napisałam coś nie jasno, ale wiem, że nawet jeśli będę chciała rozrobić czarną hennę z indygo, to najpierw henna standardowo 24 h a indygo dodane zaraz przed nałożeniem : ))
Usuńwiesz, z początku to podczytywałam po prostu jak robiła to idalia i robiłam według jej wskazówek : ) ale fakt, masz rację, one również zawierają indygo : )
Usuńi dziękuję za miłe słowa : )
Usuń