Aż ostatnio skończyły mi się wszystkie szampony i produkty, którymi myłam włosy, pobiegłam tym samym do rossmanna, ale niestety nie było w promocji nic co by mnie interesowało.
I tak patrząc na półkę z produktami do higieny intymnej, przypomniałam sobie, że przecież tego jeszcze nigdy nie próbowałam, więc najwyższy czas zaryzykować.

Są chyba trzy rodzaje tego płynu, plus, właśnie ten w formie pianki, który mam ja.
Uff!
I myślę, że to właśnie ten jeden składnik robi tak wielką różnicę w działaniu.
Mówię tak, ponieważ moja przyjaciółka kupiła wersję płynną i narzekała na plątanie włosów. Będąc ostatnio u niej, umyłam tym włosy i niestety, podzielam to zdanie.
Pianka, którą mam jest zupełnie inna.
-Pieni się nieźle, za drugim myciem to już w ogóle rewelacja.
-Jak za cenę niecałych 5 zł to jest całkiem wydajna, 10 zł miesięcznie na szampon mogę wydać ; )
-Włosy od razu po spłukaniu stają się tak aksamitne w dotyku, miękkie, jak jeszcze nigdy po niczym. Zaręczam Wam.
-Dobrze oczyszcza, zmywa oleje.
-Nie przyśpiesza przetłuszczania.
-Konsystencja pianki bardzo 'wygodna'.
-Dodatkowym atutem jest to, że można nim umyć właściwie każdą część ciała, nie podrażnia, nie wysusza, skóra jest miękka.
-Skład bardzo 'ładny', łagodne detergenty, dużo ekstraktów, sorbitol, gliceryna.
blogger zaś usilnie retuszuje samoczynnie zdjęcia, które dodaję, niestety teraz z tym nic nie zrobię, ponieważ korzystam z nieswojego komputera : )
też ją ostatnio kupiłam i również jestem zadowolona:) z tym że uzywam jej inaczej: myję włosy szamponem,nakładam na minutkę jakąś prostą odżywkę, następnie myję włosy facelle (tą gładkość i aksamitność zawdzięczamy kwaśnemu ph, które domyka łuski włosa) i nakładam maskę/odzywkę :) potwierdzam, że nigdy nie miałam tak gładkich włosów :) musze spróbować jak działa 'solo', jako myjadło.
OdpowiedzUsuńooo to muszę dzisiaj wskoczyć do Rossmanna po to cudo :)
OdpowiedzUsuńNie używałam ale mnie zachęciłaś 5zł to nie majątek:)
OdpowiedzUsuńU mnie normalne wersję facelle się do włosów nie sprawdziły, ale tą pewnie kupię i wypróbuję:)
OdpowiedzUsuńMam tą normalną wersję, w żelu, ale jeszcze nie próbowałam jej do włosów. Używam jej tradycyjnie :) Kiedy ją skończę, mam zamiar sięgnąć właśnie po piankę :)
OdpowiedzUsuńa pamiętam jak trąbili na blogach,ze powoduje wypadanie włosów ;o
OdpowiedzUsuńniczego takiego u siebie nie zaobserwowałam : ) widać jestem szczęściarą, ponieważ mnie się strasznie przysłużyło!: )
Usuńkiedyś o tym było głośno :P
UsuńJeszcze nie miałam tego cuda,muszę nadrobić:)
OdpowiedzUsuńkiedyś może się skuszę na ten produkt:)
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawa:) miałam płyn ale niezbyt się spisywał
OdpowiedzUsuńoo nie słyszałam wcześniej, będę musiała wypróbować :)
OdpowiedzUsuń