Na początku bałam się, że produkt ten nie sprawdzi się u mnie. Myślałam, że nie domyje moich włosów, że będą przetłuszczone i oklapnięte.
Jak bardzo się myliłam!
Na początku duży plus za to, że produkt jest hipoalergiczny, ma świetny, naturalny skład, bardzo łagodny dla włosów i dla skalpu.

Balsam ma konsystencję białą, dość rzadką, lejącą. Trzeba uważać żeby nie spłynął nam z dłoni, mnie zdarzyło się to kilka razy.


Nie ma problemu z nałożeniem balsamu na skalp, łatwo jest go wmasować, pieni się zaskakująco dobrze, piana nie jest sztywna, łatwo roznieść ją na całej głowie i włosach. Zmiękcza włosy już podczas mycia, spłukuje się szybko, a do umycia wystarcza na prawdę niewielka ilość (u mnie mniejsza niż na przykład szamponu alterry czy babydream).
Świetnie radzi sobie z olejami, choć wtedy dla spokoju myję włosy dwa razy, drugi raz już tylko dla mojej pewności, dosłownie kropelką balsamu.
Jest to mój ulubiony specyfik do mycia włosów w ostatnim czasie.
świetnie oczyszcza, włosy są lekkie, puszyste, w żadnym wypadku nie przyśpiesza przetłuszczania. Wręcz przeciwnie, dłużej pozostają świeże.
Do tego są miękkie, nawilżone i lśniące.
Odkąd zaczęłam używać tego balsamu stan moich włosów bardzo się poprawił, dlatego z całą pewnością będę kupować go nałogowo jak tylko przekonam się o właściwościach jego brata -szamponu ; d
Zwrócę tylko uwagę, że po codziennym stosowaniu dzień w dzień, włosy wymagają oczyszczenia innym szamponem, z SLS mniej więcej co 2,3 tygodnie, ale nie jest to dla mnie minus, ponieważ i tak gruntownie oczyszczam włosy slsami w takim odstępie czasu : )
Koszt całej przyjemności to około 26 zł, przyznam, że na prawdę wart swojej ceny.
; )
Balsam do mycia - przyznam,że czuje się zachęcona:-)
OdpowiedzUsuńchętnie wypróbuję :))
OdpowiedzUsuńBalsam myjący do włosów a to ciekawostka, słyszałam o stosowaniu balsamów do ciała jako odżywka do włosów ale nie o samym takim produkcie stricte z takim zastosowaniem :)
OdpowiedzUsuńOdwiedź i mnie czasem :)))
skład ma super więc może się skuszę :) dobrze wiedzieć, że co jakiś czas trzeba umyć głowę szamponem z SLS a dawno tego nie robiłam... :)
OdpowiedzUsuńOo musze zapamiętać, ze jak mi sie myjaki nawłosowe skończą to mam kupić! : )
OdpowiedzUsuńMam go, ale jeszcze nie miałam przyjemności używać. Też lubię tę markę :)
OdpowiedzUsuńmyślałam nad szamponem z Sylveco ale nie wiedziałam który wybrac a ten ma zachęcający opis
OdpowiedzUsuńja uwielbiam Sylveco, ale tego cuda jeszcze nie miałam, więc będę musiała wstąpić po niego do ZM :)
OdpowiedzUsuńSylveco ma świetne produkty choć ich nowość - tonik nie do końca mi podpasował. Ten balsam jest kuszący, ale na razie się nie skuszę bo ilość produktów do mycia włosów, które mam nie pozwala na kupno nowego ;p
OdpowiedzUsuńChciałabym go wypróbować ale obawiam się że moja skóra głowy będzie kaprysić... po wszystkim mnie swędzi więc i pewnie po tym też będzie:(
OdpowiedzUsuńMoże masz grzybice?
Usuńto dokładnie cos czego szukałam! Kupię na 100% ;)
OdpowiedzUsuńNie pozostaje mi nic innego, tylko wypróbować również :)
OdpowiedzUsuńCzy ten balsam będzie nadawał się do mocno przetłuszczających się włosów? (mytych codziennie)
OdpowiedzUsuńjeśli myjesz codziennie to nie ma problemu, ponieważ moje też szybko się przetłuszczają, a balsam nawet przedłużał nieco ich świeżość : )
Usuń