Minął kolejny miesiąc stosowania odżywki do rzęs L'biotica Active Lash (recenzja po pierwszym miesiącu stosowania, klik!). Dużo z Was było zainteresowanych aktualizacją rzęsową, że tak to ujmę ;d
Moja pierwsza opinia była mocno średnia. Ja sama nie widziałam za bardzo efektów, niektóre z Was w komentarzach jednak pisały, że różnica jest. Nie zniechęcałam się i stosowałam odżywkę regularnie dalej.
Nie musiałam długo czekać na efekty, które przyszły i były zauważalne gołym okiem. W ciągu dwóch tygodni od pojawienia się wcześniejszego posta na temat tego kosmetyku, rzęsy bardzo szybko zaczęły rosnąć, co zauważyłam głównie na zdjęciach typu selfie ;d również podczas codziennego makijażu nagle wystarczyło dwa razy pociągnąć tuszem bym była zadowolona. Wcześniej zdarzało się, że kilka minut manewrowałam szczoteczką przy jednym oku; d
Nie ma co się rozpisywać, efekty możecie zobaczyć na zdjęciach. Moim zdaniem kosmetyk spełnił swoje zadanie. Jednak trzeba było czekać dłużej na efekty niż w przypadku innych takich produktów, które stosowałam. Różnicę zauważyłam dopiero po blisko czterech miesiącach codziennego stosowania wieczorem.
Jeśli nie zależy Wam na czasie to polecam się skusić, szczególnie na promocji.
Wydajność jest bardzo dobra, ponieważ po ponad czterech miesiącach nadal duża ilość produktu wydobywa się z opakowania.
Teraz moje rzęsy są zdecydowanie dłuższe, zagęściły się, wyrosło dużo nowych włosków. Ponadto są ciemniejsze i lepiej wyglądają nawet bez tuszu.
Produkt ciągle jest w użyciu, teraz jednak już raczej co drugi dzień dla podtrzymania tego co udało się osiągnąć.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzęsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzęsy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 października 2015
sobota, 19 września 2015
L`biotica, Active Lash, Efekty, Zdjęcia
Mam niemałą obsesję na punkcie rzęs i właściwie na okrągło czymś je smaruję, używam różnych odżywek, serum czy domowych sposobów.
Z tańszych produktów używałam kremu do rzęs oraz serum z L'biotica, które kosztowały kilkanaście złotych, pomadki Alterra, olejku rycynowego, odżywek drogeryjnych np. My Secret oraz Eveline.
Jedną z pierwszych, którą używałam była odżywka z Oriflame. Właściwie wszystko co wydaje mi się korzystne cenowo prędzej czy później mam ochotę przetestować. Np. tą odżywkę KLIK.
Miałam również do czynienia z Revitalash oraz Long4Lashes. Te dwie dały u mnie świetne efekty. Rzęsy wyglądały niczym sztuczne, a długością sięgały niemal brwi. Efekt utrzymywał się kilka miesięcy po zaprzestaniu stosowania, więc moim zdaniem warto się wykosztować : )
Poniżej zdjęcia rzęs przed kuracją ;3
Zachęcona promocją w Hebe skusiłam się na odżywkę Active Lash z L'biotica. Kosztowała ona koło 50 zł. Najwyraźniej coś się zmieniło z ceną, ponieważ teraz widzę, że jest przeceniona jeszcze taniej KLIK. Opakowanie wygląda bardzo ekskluzywnie. To zamykana magnetycznie mała 'kosmetyczka', wygląda niczym opakowanie po wiecznym piórze, tylko zamiast pióra znajduje się tam opakowanie z odżywką.
Nie powiem, robi wrażenie. Całość wygląda bardzo porządnie. Samo opakowanie odżywki również zostało dopasowane do etui.
Producent zaleca używanie kosmetyku przez 8 do 10 tygodni. Moja kuracja trwa już blisko trzy miesiące. Przykładałam się rzetelnie do aplikacji i każdego dnia wieczorem nakładałam produkt na nasadę rzęs.
Mijały tygodnie, a ja nie widziałam efektów. Nie dostrzegał ich również nikt z mojego otoczenia, nawet Ola ;c
Niestety, jak widzicie po zdjęciach odżywka właściwie u mnie nie zadziałała ;c Rzęsy minimalnie się wydłużyły i tyle. Również te dolne są trochę dłuższe, jednak to jedyna różnica.
Zaprzestaję używać odżywki niedługo, ponieważ brak efektów zniechęca mnie. Mam jej jeszcze w opakowaniu na pewno trochę, ponieważ na pędzelku za każdym razem produktu jest taka sama ilość. Plusem jest to, że nie podrażniła mi oczu, nie piekła nawet jeśli wpadła odrobina do oka, a smarowane okolice rzęs nie były zaczerwienione, jak to miało miejsce w przypadku Long4Lashes, którą właśnie możecie kupić w promocyjnej cenie KLIK.
Skład: Aqua, Pantylene Glycol, Hydroxyethylcellulose, Bimatoprost, Panthenol, Hydrolyzed Keratin, Allantoin.
Skopiowany z wizaz.pl, ponieważ niechcący wyrzuciłam ;d
Z tańszych produktów używałam kremu do rzęs oraz serum z L'biotica, które kosztowały kilkanaście złotych, pomadki Alterra, olejku rycynowego, odżywek drogeryjnych np. My Secret oraz Eveline.
Jedną z pierwszych, którą używałam była odżywka z Oriflame. Właściwie wszystko co wydaje mi się korzystne cenowo prędzej czy później mam ochotę przetestować. Np. tą odżywkę KLIK.
Miałam również do czynienia z Revitalash oraz Long4Lashes. Te dwie dały u mnie świetne efekty. Rzęsy wyglądały niczym sztuczne, a długością sięgały niemal brwi. Efekt utrzymywał się kilka miesięcy po zaprzestaniu stosowania, więc moim zdaniem warto się wykosztować : )
Poniżej zdjęcia rzęs przed kuracją ;3
Zachęcona promocją w Hebe skusiłam się na odżywkę Active Lash z L'biotica. Kosztowała ona koło 50 zł. Najwyraźniej coś się zmieniło z ceną, ponieważ teraz widzę, że jest przeceniona jeszcze taniej KLIK. Opakowanie wygląda bardzo ekskluzywnie. To zamykana magnetycznie mała 'kosmetyczka', wygląda niczym opakowanie po wiecznym piórze, tylko zamiast pióra znajduje się tam opakowanie z odżywką.
Nie powiem, robi wrażenie. Całość wygląda bardzo porządnie. Samo opakowanie odżywki również zostało dopasowane do etui.
Producent zaleca używanie kosmetyku przez 8 do 10 tygodni. Moja kuracja trwa już blisko trzy miesiące. Przykładałam się rzetelnie do aplikacji i każdego dnia wieczorem nakładałam produkt na nasadę rzęs.
Mijały tygodnie, a ja nie widziałam efektów. Nie dostrzegał ich również nikt z mojego otoczenia, nawet Ola ;c
Niestety, jak widzicie po zdjęciach odżywka właściwie u mnie nie zadziałała ;c Rzęsy minimalnie się wydłużyły i tyle. Również te dolne są trochę dłuższe, jednak to jedyna różnica.
Zaprzestaję używać odżywki niedługo, ponieważ brak efektów zniechęca mnie. Mam jej jeszcze w opakowaniu na pewno trochę, ponieważ na pędzelku za każdym razem produktu jest taka sama ilość. Plusem jest to, że nie podrażniła mi oczu, nie piekła nawet jeśli wpadła odrobina do oka, a smarowane okolice rzęs nie były zaczerwienione, jak to miało miejsce w przypadku Long4Lashes, którą właśnie możecie kupić w promocyjnej cenie KLIK.
Skład: Aqua, Pantylene Glycol, Hydroxyethylcellulose, Bimatoprost, Panthenol, Hydrolyzed Keratin, Allantoin.
Skopiowany z wizaz.pl, ponieważ niechcący wyrzuciłam ;d
środa, 20 sierpnia 2014
rozpoczęcie kuracji rzęs, long4lashes
ostatnią aktualizację rzęs robiłam tak dawno, że nawet nie pamiętałam kiedy i musiałam po prostu poszukać posta na blogu, oto i on: klik, klik. : )
właściwie już wtedy nosiłam się z zamiarem zakupu long4lashes, ale zwyczajnie niemalże zawsze znalazło się coś tańszego i bardziej potrzebnego na 'chwilę obecną' : )
bodajże tydzień temu zaszalałyśmy z Moniką i zainwestowałyśmy tą niemałą kwotę 80 zł w pielęgnację rzęs.
dziś chciałabym Wam pokazać stan rzęs przed rozpoczęciem kuracji, zaczynam ją dopiero dziś (użyłam w ciągu minionego tygodnia może z 2-3 razy) z uwagi na fakt, że miałam ostatnio sposobności by się przyłożyć, wygonić lenia i stosować odżywkę codziennie, czyli krótko mówiąc systematycznie.
co stosowałam do tej pory?
starałam się jak tylko mogłam, ale niestety przerwy również miały miejsce - odbudowującą odżywkę do rzęs, biogena pharma, którą miałam przyjemność otrzymać na Beauty Lunch'u : )
trzymajcie kciuki za moją systematyczność i postaram się zrobić post po miesiącu, czy są zauważalne jakiekolwiek efekty : )
właściwie już wtedy nosiłam się z zamiarem zakupu long4lashes, ale zwyczajnie niemalże zawsze znalazło się coś tańszego i bardziej potrzebnego na 'chwilę obecną' : )
bodajże tydzień temu zaszalałyśmy z Moniką i zainwestowałyśmy tą niemałą kwotę 80 zł w pielęgnację rzęs.
dziś chciałabym Wam pokazać stan rzęs przed rozpoczęciem kuracji, zaczynam ją dopiero dziś (użyłam w ciągu minionego tygodnia może z 2-3 razy) z uwagi na fakt, że miałam ostatnio sposobności by się przyłożyć, wygonić lenia i stosować odżywkę codziennie, czyli krótko mówiąc systematycznie.
co stosowałam do tej pory?starałam się jak tylko mogłam, ale niestety przerwy również miały miejsce - odbudowującą odżywkę do rzęs, biogena pharma, którą miałam przyjemność otrzymać na Beauty Lunch'u : )
trzymajcie kciuki za moją systematyczność i postaram się zrobić post po miesiącu, czy są zauważalne jakiekolwiek efekty : )
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















