niedziela, 22 czerwca 2014

niedziela dla włosów

po ostatniej niedzieli dla włosów w wykonaniu Anwen, postanowiłam poeksperymentować z mąką ziemniaczaną, ponieważ kusiła mnie ta aksamitna miękkość, nie powiem, że nie ;d
jakiegoś specjalnego efektu WOW niestety nie miałam... pokombinuję może z inną odżywką, chociaż ta, której użyłam do najgorszych nie należy, choć nie umywa się do wersji odbudowującej, którą bardzo szczerze polecam (niebawem pojawi się osobna recenzja na jej temat właśnie, ponieważ sobie zasłużyła na osobnego posta, definitywnie) : )
dziś na zdjęcia nie było za bardzo czasu, więc łeb najzwyczajniej w świecie ucięty ;d

olejowanie: połączenie alterra, olejek bio granat z olejem z nasion malin (kupiony z myślą o zastosowaniu w pielęgnacji twarzy, ale włosy też się załapały).
całość trzymałam niecałe półtorej godziny.
mycie/odżywka: jak dla mnie szampon zwiększający objętość włosów, yves rocher to na prawdę piękna sprawa ♥ jestem w nim zakochana dokumentnie od pierwszego użycia.
przeczytałam u nim u Marty i postanowiłam spróbować do odżywki chroniącej blask włosów farbowanych, yves rocher (około 3 łyżek), dodałam jedną, płaską łyżkę mąki ziemniaczanej, zawinęłam w ręcznik i trzymałam pół godziny.
może spróbuję z inną odżywką/maską i z innymi proporcjami mąki, sama nie wiem, ponieważ nie kusi mnie ponowne jej zastosowanie : )

44 komentarze:

  1. Ja mam ochotę wypróbować mąkę ziemniaczaną ale dzisiaj zorientowałam się że nie mam jej w domu. Twoje włosy są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje włosy zawsze wyglądają pięknie niezależnie od tego czego użyjesz :) przepiękne, najbardziej zazdroszczę Ci tej gęstości :)
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w dotyku były jakieś takie niefajne ;D zawsze są miękkie i może nie wyglądają, ale były takie dość sztywne : ) dziękuję, bardzo mi miło : ) :)

      Usuń
    2. zawsze miałaś takie gęste włosy ? (proszę powiedz, że nie, ale odkryłaś magiczny sposób, który sprawił, że masz jeszcze raz tyle włosów, sposób którym oczywiście chciałabyś się podzielić ;p ) masz najpiękniejsze włosy jakie kiedykolwiek widziałam :)
      Ilona

      Usuń
    3. cóż... TAK!;D w dzieciństwie miałam baaardzo długie włosy (jak każdy ;d) i gęste.
      potem sobie grabiłam punkty ujemne, farbowanie na wszystki kolory tęczy i moje marzenie bycia blond :d niestety mam skłonność do rudości a chciałam pszeniczny blond, farbowałam niemalże co półtora tygodnia w najgorszym okresie.
      z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że najbardziej sobie nagrabiłam odchudzaniem, pamiętam jak kiedyś robiłam sobie zdjęcia - chciałam upiąć włosy zrobić jakąś fryzurę i się przestraszyłam :O coś tam się upięło, ale reszta tak smętnie wisiała i było ich na prawdę niewiele :( ale schudłam co nie moje, waga się godnie trzyma od dwóch lat, a włosy odżyły i głównie to zasługa olejowania i hennowania, tak sądzę.
      suplementy na mnie żadne nie działają, więc zagęszczenie wróciło wtedy kiedy zaczęłam jeść już wszystko i bardziej się przyłożyłam do pielęgnacji.
      teraz natomiast moje włosy z olejowaniem skóry głowy (pięknie napisane, ale wiadomo o co chodzi ;d) to tak różnie, troszkę wypada, ale rosną też nowe.
      stosuję też płukankę z kawy, też pomaga w okresie nadmiernego wypadania i zwykle ona mi tyłek ratuje ;d

      i dziękuję bardzo :*:*

      Usuń
    4. tzn miało być gwoli pocieszenia, że nie zawsze były takie gęste ;D
      : ) : )

      Usuń
    5. to mnie trochę pocieszyłaś ;) może też kiedyś doczekam się takiej gęstości ( za marzenia nie karają ;) )

      Usuń
    6. jeszcze jedno pytanie, w kwestii hennowania jestem zielona, uważasz że może to pomóc w walce o gęstość, czy henna nie przesusza włosów ? I jeszcze jedno( teraz już naprawdę ostatnie ;)) jestem bardzo ciekawa Twojej włosowej historii , może zamieściłabyś na blogu swoją opowieść ? :)

      Usuń
    7. myślę, że tak, co prawda ja większość pielęgnacyjnych rzeczy robię na przysłowiowego 'nosa', ale henna pogrubiła mi włosy, to wiem na pewno : )
      poza tym, zawsze kiedy mam problem z nadmiernym wypadaniem, po hennowaniu ten problem się minimalizuje w moim przypadku niemalże od razu : )
      tak, henna przesusza niestety, ale ja nie mam takiego typowego wysuszu jak inne dziewczyny, a nawet przyznam, że lubię ten wysusz po hennie bo jest ich jeszcze więcej i lśnią jak nigdy ;D takie puchate są ;d farbowanie brązami/czernią zawsze łapało inaczej naturalne włosy, a inaczej te farbowane, dopiero przy indygo otrzymałam równy, zadowalający kolor z którego nie mam na razie zamiaru zrezygnować : )
      przepraszam, że tak chaotycznie, ale jestem bardzo zmęczona : )
      co do MWH na chwilę obecną nie mam czasu na takiego 'grubszego' posta i ta sytuacja potrawa myślę jeszcze z jakiś miesiąc, także postaram się go stworzyć, tylko sukcesywnie : ) w razie czego, jakiś pytań, porad, jestem do dyspozycji : ) zawsze chętnie pomagam : ))

      Usuń
    8. chętnie przeczytałabym włosową historię, uwielbiam Twoje włosy ;)

      Usuń
    9. zachęciłaś mnie tą henną ;p powiedziałaś, że po iej włosy stają się grubsze więc to dodatkowo mnie zachęciło :) chyba muszę zgłębić ten temat ;) jedyne zego się obawiam to odrosty ;/ mam włosy naturalnego koloru i po pasemkach które miałam zrobione ok.7lat temu powiedziałam sobie, że nigdy już nie pofarbuje włosów, ale jak wiadomo kobieta zmienną jest ;) w takim razie będę cierpliwie czekać na Twoją historię :) może Twoja przyjaciółka chciałaby się pochwalić swoimi włososwymi osiągnięciami, bo też ma piękne włosy :)
      Ilona

      Usuń
    10. Monika też chętnie opowie swoją WH : )
      Dziękujemy : )

      Usuń
    11. bardzo się cieszę, uwielbiam włosowe historie :)

      Usuń
  3. ależ masz piękne i gęste włosy!! :) zazdroszczę Ci ich bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniale wyglądają, mnie nie przekonują te całe mąki, czy inne specyfiki do testowania na włosach

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, piękne masz te włosy !

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne włosy ! :)
    http://kosmetycznieuzalezniona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. O jejku jakie przepiękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  8. też zachęcona przez Anwen wypróbowałam w tym tygodni maskę z dodatkiem mąki ziemniaczanej i tak jak w Twoim przypadku jakiegoś fenomenalnego efektu nie zauważyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz czarne włosy czy rude, bo już nie ogarniam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie raz, nie dwa pisałam, że prowadzę bloga z przyjaciółką, zresztą nie trudno nie domyśleć widząc dwa różne kolory włosów niemalże co tydzień.

      Usuń
    2. nie kazdy czyta bloga od poczatku, więc moglaby się z boku gdzies taka informacja pojawić.

      Usuń
  10. Piękne! Tez się czaje na szampon YR i do tego chcę odżywkę odbudowującą .;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne włosy ! Zakochałam się !! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoje włosy wyglądają jak z reklamy. Niesamowite. I ten skręt.. zupełnie jakbyś właśnie wyszła z salonu fryzjerskiego :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz jedne z ładniejszych włosów jakie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne masz te włosy, też bym chciała takie mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Matko jedyna, takie włosy to moje marzenie. Przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  16. ooo, cieszę się, że sprawdza się u Ciebie szampon YR! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W jaki sposób stylizujesz włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie to ich nie stylizuję :d taki skręt otrzymuję po zwykłym upięciu włosów u samej góry. są podatne i odkształcają się ładnie od gumki : ) moja siostra upina w podobny sposób (tzn taki najzwyklejszy koczek) i nie otrzymuje takie efektu, bo wiadomo, każdy ma inny włos : )
      moje same z siebie falują więc nie trudno mi to osiągnąć ; )

      Usuń
    2. masz z natury kręcone/falowane?

      Usuń
    3. tak, dokładnie tak : ) skręt zależy w dużej mierze od pielęgnacji i użytych produktów : )

      Usuń
  18. Moje ulubone blogosferowe włosy ! :) U mnie po regularnych próbach ujarzmienia włosów uzyskałam tylko pusz, czy też w opinii innych "sfilcowaną owcę " :) Nie umiem odgadnąć czego najbardziej potrzebują moje włosy,bo ciągle uzyskuje efekt odwrotny od zamierzonego...
    Pozdrawiam, Ania z Łodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja włosy przygładzam olejkami kiedy się puszą (po umyciu, kiedy już niemalże wyschną), minimalna ilość zawsze pomaga (1-2 kropli roztarta w rękach) w moim przypadku bardziej niż różności do zabezpieczania końcówek Aniu, które bardziej puszą niż przygładzają ;D;*

      Usuń
  19. Przygładzasz olejkami,którymi olejujesz włosy? :D Ciężko jest mi wyobrazić sobie BD na umytych włosach.:D Dzisiaj czym prędzej pobiegłam do natury po maskę NaturVital, aby pomóc trochę kłaczkom przestać się puszyć co w efekcie daje nadmierne łamanie. :) Używałaś może ?:) Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak, przygladzam olejem z pestek arbuza najczęściej, to moj ulubiony, to tylko kropla badz dwie u mnie sie sprawdza ; ) potem mozna jeszcze je lekko przeleciec jakims preparatem zabezpieczającym i piekna sprawa ;d
    Nie mialam tej maski : ( jakos zawsze mi nie po drodze po niej, jak pozuzywasz to napisz jak efekty ;d

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne włosy jak z reklamy czy jakiegos popularnego teledysku!

    OdpowiedzUsuń
  22. Magiczne, przyciągające uwagę, i niesamowicie gęste!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.