niedziela, 5 lipca 2015

niedziela dla włosów, kallos omega

na dzisiejszej niedzieli wykorzystałam dwie zakupione nowości - kallos, omega i żel pod prysznic BDFM edycji limitowanej. pominęłam stały punkt programu, to znaczy olejowanie, bałam się, że żel (zważywszy na jego skład) może nie dać sobie rady ze zmyciem, mimo wcześniejszego zemulgowania, ale jeszcze będę próbować ;3. pamiętam, że po (wszystkim znanym płynie do kąpieli BDFM), moje włosy co prawda były umyte, ale jakieś niewyobrażalnie sztywne ;d a wielokrotnie wspominałam, że lubię efekt miękkich włosów zarówno po szamponie (choć w tej kwestii różnie bywa i nie mam takich wymagań jak względem maski) jak i po odżywce/masce. tu efekt 'zesztywnienia' był mniejszy, więc popróbuję również z żelem tuż po olejowaniu. na chwilę obecną mogę powiedzieć, że moim zdaniem jest kompletnie nie wydajny ;d
zamierzam w tym tygodniu dodać również aktualizację włosową i zamierzam wyznaczyć sobie więcej włosowych celów, ponieważ ostatnio nie rozpieszczam ich jak kiedyś :c ale te liczne przemyślenia zostawię sobie na osobny post ;3

zdjęcie zrobiłam dziś rano w kompletnym pośpiechu (haha, jak zawsze!), ponieważ niedługo potem wybierałam się na chrzest (jestem matką chrzestną przy okazji ciotkowania ;d) i przypomniało mi się o zdjęciach na niedzielę dosłownie przed samym wyjściem ;d
te śmieszne loczki czy jak to nazwać to oczywiście zasługa koczka - ślimaczka, trzymanego całą noc.
wczoraj wieczorem umyłam włosy żelem BDFM, a następnie nałożyłam maskę kallos, omegatrzymałam ją około 50 minut i co kwadrans podgrzewałam suszarką w celu utrzymania ciepła. następnie spłukałam maskę i polewałam przez minutę włosy chłodniejszą wodą. po wyschnięciu wtarłam w końcówki upolowany wreszcie olejek z alterry, który jak każda alterra na chwilę obecną jest bardzo obiecujący. z tym, że trochę się przeliczyłyśmy z Moniką myśląc, że to będzie jakieś 100 ml, tymczasem to jedyne 50 ml (olejek jest przeznaczony do zabezpieczania końcówek), ale myślę, że i tak będzie dość wydajny - nawet do samego olejowania całości włosów ;3 przez cały lipiec zamierzam używać właśnie alterry oraz olejku z orientany w który zaopatrzyłam się podczas wczorajszej wizyty w naturze. (myślałam żeby kupić maskę aloesową, ponieważ była za około 16 zł (teraz większość odżywek/masek jest na promocji -40% klik, klik), ale jednak chęć kontynuowania kuracji ajuwerdyjskiej orientany wygrała ;3

przy najbliższej wizycie w lidlu podepnę się pod biovax na promocji klik, klik, ponieważ najprawdopodobniej na wyjazd wybieram się również z Moniką, a czuję się przytłoczona, kiedy muszę pakować tyle butli, gdzie jakieś 3/4 jest z przeznaczeniem do stosowania do włosów ;d

+ zawsze marzyło mi się takie cudo klik, klik, uwielbiam świeże soki, ale objeździłam z tatą ze 3 lidle i już niestety nie znalazłam :c

35 komentarzy:

  1. Przepiękne te ruloniki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie trzymałam tak długo maseczki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serio?;d ja czasem zamiennie z olejowaniem trzymam jakieś półtorej godziny maskę + olej (większa ilość) ;d

      Usuń
  3. ehhh, mi po koczku ślimaczku nigdy nie wychodzą takie ładne fale tylko jakieś takie "pognioty" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zależy to od tego co na nie wcześniej nałożę, czasem też wychodzi takie nie-wiadomo-co ;d

      Usuń
  4. Masz tak idealne włosy ze aż płacze z bezradności i złoszczę sie z zazdrości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję!: ) choć nie są idealne : )

      Usuń
  5. Twoje loki po koczku są świetne, niestety mi jeszcze nigdy po nim nie wyszły takie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Włosy piękne! A możesz proszę podać skład tej nowości Alterry? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. glycine soja oil, helianthus annuus seed oil, coco-caprylate, prunus amygdalus dulcis oil, argania spinosa kernel oil, persea gratissima oil, prunus armeniaca kernel oil, sesamum indicum seed oil, tocopherol, parfum, lmonene, linalool, geraniol, citral

      mogłam walnąć jakąś literówkę, bo pisałam na szybko także przepraszam ;d

      Usuń
    2. Dzięki wielkie!!! :) ;*
      Na pewno się na niego skuszę. :D Jak zdenkuję to, co mam haha. ;) A butelkę ma z kroplomierzem, pompką?
      Muszę też pomyśleć, jakie serum do końcówek sobie kupić... :)

      Usuń
    3. skuś się skuś ;d ja uwielbiam alterrę pod każdą postacią ;d buteleczka z pompką jest : )
      ta alterrka jest bez silikonów, ale ja akurat nie zabezpieczam nimi włosów : ) Monika na chwilę obecną jest zachwycona mythic oil ;d

      Usuń
    4. Właśnie zauważyłam, że to bezsilikonowa mieszanka. :) I czytałam o tym MO, ale raczej cenowo nie dla mnie, bo dość drogi. :/ Kilka dni temu zdenkowałam Eliksir Biovax, został mi jeszcze jedwab Green Pharmacy i Eliksir Odżywczy Elseve, ale od tego drugiego robię włosom przerwę, bo już za długo go używałam. ;)

      Usuń
  7. Czy od tego koczka nie połamią się włosy na końcach? Ciągle się tego obawiam. :( A podpinasz go czymś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, mam taką niebieską klamrę ;d i nią podpinam, bo gumka za bardzo szarpała mi włosy i bałam się o to samo co Ty : ) mnie się od tego upięcia włosy nie łamią : )
      o taką: http://stanstar.pl/allegro/img/228-klamry.jpg

      Usuń
    2. O super, dziękuję ! :)

      Usuń
  8. Moje ulubione :))
    Ty to nazywasz brakiem rozpieszczania włosów? ;) To ja swoje chyba momentami maltretuję :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne włosy, a mi udało się kupić tą sokowirówke a właściwie mojemu mężowi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę, zazdroszczę, ja będę musiała zapolować na nią gdzieś indziej :c
      pozdrawiam serdecznie : )

      Usuń
  10. Hej, a czy moglabys kiedys pokazac swoje wlosy w wersji naturalnej? Znaczy nie po koczku,stylizacji po prostu jak sie faluja z natury :-) a jesli juz pokazywalas to poprosze o link, bo przewertowalam zakladke z wlosami i nie znalazlam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się, kiedyś dodawałam takie zdjęcie po hennowaniu, co prawda były po koczku ślimaczku, ale nie rozczesane, więc skręt był 'mój' ;d ale to jeszcze nie jest to : )

      Usuń
  11. Ależ Ci służy ślimaczek. Mi robi niestety sianowate końcówki. :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Włosy idealne ! Długość, gęstość, kolor i ten skręt... Marzenie :( Chciałabym zobaczyć twarz właścicielki tych zjawiskowych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! bardzo mi miło : ) i nie takie marzenie, gdybyś zobaczyła w poście 'moja włosowa historia' - moje włosy nie miały ze mną lekko i kiedyś wyglądały naprawdę beznadziejnie a i na chwilę obecną nie sądzę, że jest to ich 100% : )
      co do twarzy, czasem jestem na 'tygodniu w zdjęciach' (taka seria postów u nas na blogu), ale nie ma na co patrzeć, serio : )

      pozdrawiam serdecznie : )

      Usuń
  13. Hej,czy mogłabyś napisać jaką masz objętość w kucyku i czy masz cienkie czy grube włosy; wysoko czy niskoporowate. Bardzo proszę bo strasznie mi się podobają Twoje włosy i zastanawiam się czy moje mogłyby stać się chociaż trochę podobne przy odpowiedniej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w kucyku mam 9-9,5 cm : ) jeśli chodzi o grubość - pogrubiły się za sprawą regularnego hennowania i indygowania, za co dziękuję khadi z całego serca ;d moje naturalne co prawda nie należą do cienkich, ale jak już napisałam khadi dała mi ładną grubość i wzmocnienie : )
      co do porowatości - nie mam niskoporowatych, są średnioporowate : )
      gdybyś miała jakieś pytania, pisz śmiało, miło mi bardzo, że zwróciłaś się do mnie : ))

      pozdrawiam życzliwie : )

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) :)

      Usuń
  14. Śliczne włosy:-D

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.