sobota, 6 lutego 2016

Niedziela dla włosów, Olejek Sweet Love

Z trudem zabieram się za napisanie tego posta, ponieważ wpatruję się w te wszystkie piękne rzeczy KLIK i z trudem powstrzymuje się przed wykupieniem wszystkiego. Od dłuższego czasu ta sieć sklepów pozytywnie mnie zaskakuje swoją ofertą.


Dzisiejsza pielęgnacja była oparta na nowym olejku z serii Walentynkowej - Wellness&Beauty, Sweet Love. Wcześniejsze wersje tego olejku dość dobrze się sprawowały się na moich włosach, a ukochałam je dzięki działaniu na skórę ciała. Ta wersja walentynkowa jest jeszcze bardziej odżywcza dla skóry, która zachowuje miękkość i gładkość nawet przez 3 dni po użyciu. Na włosach również sprawuje się jeszcze lepiej.
Nałożyłam więc ten olejek na całą noc w ilości dwóch pompek. Kosmetyk przepięknie pachnie i zasypiało mi się z nim wręcz błogo.
Po przebudzeniu na godzinę przed myciem dołożyłam maskę Melica, o której wspominałam ostatnio. To już jej przedostatnie użycie, ponieważ dotknęła denka. Sama nie wiem czy żałuję ;d
Rano włosy umyłam szamponem EcoLab do wrażliwego skalpu dwukrotnie, by dobrze domyć włosy. Odżywka, którą użyłam to balsam Loves Estonia z nagietkiem. Zaaplikowałam ją na włosy na chwilę, na dwie minuty, po czym spłukałam.
Włosy po niej są mięciutkie i miłe, dobrze się układają. Wysuszyłam je suszarką po zabezpieczeniu kroplą serum Dove.
Niestety, wiał dziś dość mocny wiatr i walczyłyśmy z nim by zrobić jakieś sensowne zdjęcia.

Macie ostatnią szansę by zakupić te perełki do olejowania - KLIK oraz KLIK.
W porównaniu z np. Carrefourem, w którym dwa dni temu chciałyśmy kupić oleje te ceny są dwukrotnie niższe.

Miałyście okazję przetestować jakieś olejki z Wellness&Beauty? : )

18 komentarzy:

  1. Nie znam tej marki, ale chętnie poznam. Masz piękne włosy <3
    Kliknięte ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo, a olejek polecam ;) kosztuje 12 zł ;)

      Usuń
  2. Zgadzam się z powyższym komentarzem. Moje włosy są w prawdzie bardzo gęste i grube, ale przez farbowanie trochę zmatowiały:c Twoje widać, że są bardzo zadbane! Pozdrawiam i zapraszam <3
    http://inspiracje-gabrieli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. A jaki skład ma ten olejek??
    Matko, Twoje włosy są po prostu perfekcyjne. Inne słowa nie przychodzą mi do głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie ;*
      Skład to głównie olej słonecznikowy i olej rycynowy. Potem zapach i po nim witamina E, ekstrakt z róży,ekstrakt z wiśni, olej makadamia, Caprylic/Capric Triglyceride,

      Usuń
    2. Ooo, i tak dobrze wpływa na włoski? :0 Zwykła rycyna i słonecznik?

      Usuń
    3. też się dziwię ;d
      bo poprzednie wersje mają chyba taki sam skład i tak nie działały

      Usuń
  4. Przetestowalam, ale do ciala i bylam zadowolona :) jakos nie jestem przekonana do nakladania ich na wlosy :D evree tez kupilam do wlosow i ani razu na nich nie wyladowal. :( :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evree też na włosach się u mnie sprawdza dobrze ;)

      Usuń
  5. Hmmm właśnie tego olejku jeszcze nigdzie nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie jeszcze nie używałam żadnego z tych olejków :(
    Spodobał mi się za to Twój golfik :)
    Mi nie jest zbyt dobrze w takim kolorze, ale z Twoimi włosami współgra genialnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy go zobaczyłam w sklepie to nie byłam pewna tego koloru, ale wzięłam go bo to 100 procent wełenka, więc szkoda było zostawić. Ale okazał się dość fotogeniczny : )

      Usuń
  7. Ale masz piękna taflę :) i rewelacyjnie ostre końcówki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz cudne włosy i kolor... Z przyjemnością obserwuje!

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.