sobota, 30 stycznia 2016

niedziela dla włosów, nowości EcoLab

Niedzielę dla włosów postanowiłam przygotować jak również dodać nieco wcześniej, zważywszy na fakt, że w niedzielę byłoby to niemożliwe a nie chciałam odpuszczać już drugiej z kolei : ) Zbliża się czas farbowania moich włosów, ale nieustannie coś staje mi na przeszkodzie - tym razem są to nieustające mdłości od 3 dni więc farbowanie na chwilę obecną niestety odpada ;c Myślę, że w przyszłym tygodniu uda mi się napisać post o przebiegu mojego farbowania i że nic już nie stanie na przeszkodzie - wiem, że wiele z Was czeka na post i oczywiście mam to w pamięci nieustannie : )
W następnym tygodniu chętnie przetestuję wreszcie olejowe serum, muszę jedynie pomyśleć jak je zmodyfikować pod względem składników, żeby nie zaliczyć wpadki. Mam troszkę uraz do eksperymentowania po nieudanej masce DIY z bananem w roli głównej - link do bananowego wpisu, klik, klik : )


Każde z powyższych zdjęć zostało zrobione po zastosowaniu tego samego zestawu kosmetyków o którym zaraz Wam bliżej opowiem : )
Pominęłam 'olejowanie' żeby sprawdzić jak duet szampon&maska zadziała na moich włosach.
Mycie: EcoLab, Szampon regenerujący dla zniszczonych i farbowanych włosów (dostępność: klik) to mój drugi szampon EcoLab. Tamtego oczywiście jeszcze nie 'wykończyłam', ale wprost nie mogłam się oprzeć pokusie by nie spróbować kolejnego. Ten w opozycji do szamponu uspokajającego pachnie przepięknie (przyjemnie, takim żurawinowym soczkiem, wodą z żurawiną ;3), ale myje włosy minimalnie mniej dokładnie. Zawsze myję włosy w ten sam sposób więc mam porównanie. To na pewno nie koniec mojego testowania szamponów EcoLab, więc kiedy wyżej wymienione dobiją dna rozejrzę się za tym przyspieszającym wzrost włosów : ) Miękkość jaką uzyskuję po zastosowaniu szamponów EcoLab jest porównywalna do miękkości jaką uzyskuję po umyciu moim ukochanym żelem do mycia ciała i włosów - klik, o tego z Bobini (stosuję go również do mycia twarzy, ideał na który czekałam tyle lat! ;d).

Muszę się Wam pochwalić (tak na marginesie, ale pozostając w temacie szamponów), że znalazłam wprost i d e a l n y szampon oczyszczający po którym moje włosy (bez maski i odżywki!) wyglądają jakbym z nimi cuda robiła ;d Są jak po najlepszej masce, do tego cudownie pachną i w ogóle strasznie się rozpływam nad nim odkąd go stosuję ;3 W swoim czasie pojawi się jego recenzja i jestem przekonana w 99,9%, że zdania na jego temat nie zmienię : )
Maska: Maska regenerująca EcoLab to trzecia maska tej marki, którą kupiłam : ) Działanie maski nawilżającej (dostępność: tutaj) wspominam bardzo dobrze - super sprawdziła się na moich włosach. Zgoła odmiennie było jednak z maską aktywującą wzrost włosów - kompletnie nie stanęła na wysokości zadania.
Kiedy zamawiałam maskę regenerującą zastanawiałam się na co trafię tym razem.

Maska regenerująca pachnie bardzo przyjemnie, ale również dość intensywnie. Pod względem zapachowym wersja nawilżająca jest mi bliższa : ) Maska, którą zaaplikowałam na włosy na dzisiejszą NdW (dostępność: tutaj) ma zapach tak mocny, że kiedy schły mi włosy (a proces ten trwał bardzo długo, już wtedy wiedziałam, że włosy będą ładnie nawilżone) w pokoju czułam jej woń przez dłuższy czas ;d Niemniej jednak, przyjemnie było ładnie pachnieć haha ;d Nawet mama myślała, że rozpaliłam w kominku jakiś nowy wosk ;3
Efekty na włosach? Nawilżone, błyszczące, końcówki wyglądały tak ładnie, że się na nie patrzyłam cały czas ;d Włosy do zdjęć zostały spięte w koczka ślimaczka, dziś wyjątkowo nawet podoba mi się skręt : )

Ostatnio będąc w sklepie znalazłam olej, którego nigdy wcześniej nie widziałam (mówię o takim bio oczywiście (zwykle oferują w sklepach rafinowane ;d), nie wiedziałam, że Hipp w ogóle ma coś takiego w ofercie - klik, klik.
Przeglądając natomiast gazetki trafiłam na swój ukochany olej sezamowy, a co mnie zaskoczyło nie jest rafinowany jak również nie jest z prażonych nasion sezamu, dodatkowo w dobrej cenie więc same plusy - klik, klik : )

+ Teraz w Biedronce możecie dorwać również olej kokosowy. Więcej szczegółów tutaj, klik : )

21 komentarzy:

  1. Czy ten olej z Hipp'a mozna wykorzystać na rozjaśnianie włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć : )
      teoretycznie olej rzepakowy jest 'przeznaczony' do włosów o porowatości normalnej/niskiej czyli włosów zdrowych. mówię teoretycznie ponieważ u mnie kompletnie nie jest to regułą i szukałam swojego olejowego ideału metodą empiryczną ;d także ja na Twoim miejscu spróbowałabym rzepakowego, a jeśli nie sprawdzi się na włosach to zawsze można wykorzystać go po prostu w kuchni : ) w końcu to najzdrowszy olej a do tego bio a nierafinowany : )

      na rozjaśniane włosy, czyli takie o wysokiej porowatości powinien (lecz wcale nie musi) sprawdzić się olej (zważywszy na wysoką zawartość kwasów wielonasyconych) np.:
      z pestek winogron (dostępny w każdym sklepie), lniany (też łatwo dostępny), z pestek dyni : ) słodkich migdałów, orzechów laskowych : )

      Usuń
  2. Piękne <3
    Ja przez Waszą fascynację właśnie kompletuję zamówienie na Lawendowej Szafie i jako pierwszy szampon Ecolab idzie właśnie ten wzmacniający i przyspieszający porost :) Zobaczymy co to będzie :)
    A tego szamponu oczyszczającego jestem mega ciekawa, więc z niecierpliwością czekam na recenzję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się staram nie wchodzić na tego typu sklepy prze najbliższe dwa tygodnie i poszaleję sobie ewentualnie z biedronkowymi olejami ;d ostatnio zrobiłam błąd, trafiłam na promocję indygo za 13 zł i kupiłam od razu 3 opakowania a teraz się zastanawiam czy nie dokupić więcej skoro jest w takiej cenie (wciąż) ;D

      : )

      Usuń
    2. a to indygo od khadi oczywiście ;d

      Usuń
    3. W Lawendowej? :P
      Niech to szlag...to trzeba leczyć! :D
      Biegnę po nie ;)

      Usuń
    4. nie, nie w lawendowej ;3 w ekopiekno.pl : ))

      Usuń
  3. Wiem, że nie na temat tego posta ale jestem strasznie wdzięczna za informacje o cerkogelu w notce o wypadaniu włosów! Po hennie właśnie miałam to samo - swędząca skóra głowy i wzmożone wypadanie. A przy ostatnim hennowaniu zastosowalam cerkogel i co? I włosy nie wypadają! Mój hit 2016 roku! Więc naprawdę dziękuję, że napisałaś o tym preparacie :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj Kochana nawet nie wiesz jak mi miło! ;d czuję się teraz jakbym to ja go wyprodukowała haha <3 ;d cieszę się, że to co napisałam przydało Ci się i to jeszcze jak : )) cerkogel jest teraz obowiązkowym produktem w mojej łazience ;3

      pozdrawiam! : )

      Usuń
    2. Ja rowniez za wasza rada uzywam cerkogelu i bardzo sobie chwale:))) jedynie problem mam z iloscia, czy u Was tez jest to tak malo wydajne??doslownie na kilka uzyc??

      Usuń
    3. cieszę się, że się przydałyśmy! : ) hm, cerkogel ma taką fajną konsystencję, że moim zdaniem super się rozprowadza i nawet przy myciu jakoś trzeba się postarać żeby ręce się już nie lepiły, ale fakt, niebywale wydajny to on nie jest ;d ale w końcu nawet na opakowaniu pisze, by stosować niewielką ilość ;d u mnie to czasem różnie bywa zależy ile mi wyleci ;D

      Usuń
  4. Co to za cudowny szampon? :D zaintrygowałaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo będzie o nim na blogu ;3 to joanna z serii hypoalergicznej : ) jest b o s k a. ;d

      Usuń
  5. Po kliknieciu w link o bobini pokazuje sie strona z samymi pampersami.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ;d musiałaś wchodzić najwyraźniej z telefonu ;d na ekranie komórki nie mieści się druga strona, którą zobaczy się po przesunięciu palcem ;d z komputera wyświetla mi się prawidłowo ; )

      pozdrawiam ; )

      Usuń
  6. Ciut spuszone, ale i tak uwielbiam Twoje włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie się takie właśnie podobają ;d rzadko na własnych niedzielach dla włosów mnie pozytywnie zaskakują a te zdjęcia (szczególnie z góry) podobają mi się ;d dla równowagi pewnie w przyszłą niedzielę coś pójdzie nie tak ;d lubię ten dreszczyk emocji ;D

      Usuń
  7. Olu mam problem, proszę doradź coś. Moje włosy kiedyś wysoko porowate, dziś są średnio porowate, falowane. Problem polega na tym, że bardzo straciły na objętości :( pewnie też przez to, że przez 3-4 miesiące włosy wychodziły mi garściami ( zwłaszcza po myciu). Co zrobić by włosy zyskały na objętości, były gęste i piękne jak Twoje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć! : ) przepraszam, że dopiero teraz, ale mam lekkie 'zawirowania' i czasem po prostu nie mam siły na podpięcie się pod sieć ;d
      gratuluję zejścia do średniej porowatości : ) sama z wysokiej osiągnęłam średnią porowatość. moje włosy z początkiem pielęgnacji miały jakiś skręt, który niestety teraz zanika, ale jest to wynikiem tego, że je wygładzam jak mogę ;d

      co do wypadania - polecam zaopatrzyć się w cerkogel o którym pisałam tutaj - http://www.sophieczerymoja.pl/2016/01/jak-pokonaam-wypadanie-wosow.html
      czasem skóra głowy jest podrażniona i zależy to od różnych czynników a cerkogel cudownie nawilża i koi skórę głowy. wynikiem tego podrażnienia może być wypadanie włosów : )
      jeśli chodzi o zagęszczenie ja bym walczyła o baby hair z 'dwóch stron' - nie wiem czy próbowałaś z drożdżami bądź siemieniem lnianym? : ) ja aktualnie piję siemię lniane i właśnie nim na chwilę obecną staram się walczyć o to co zostało na szczotce i w odpływie - całkiem niedawno miałam problem z bardzo wzmożonym wypadaniem, poszło mi 2 cm z kucyka :c
      z leków (a nie suplementów) polecam revalid oraz biotebal : ) biotebal zarówno mnie jak i Monice przyniósł super efekty : ) mam nadzieję, że jeszcze ich nie wypróbowałaś : )

      z wcierkami średnio się 'lubię', wolę oleje a szczególnie mieszankę kokosowego z rycynowym o czym również pisałam w linku, który Ci posłałam wyżej : )

      jeśli chodzi o objętość to wizualnie można poprawić ją poprzez usztywnienie włosów (ja tego efektu nie lubię, wolę mieć gładkie i mięciutkie) - mnie lekko usztywnia płukanka z glutkiem lnianym, wtedy bardzo zyskują na objętości i są takie 'ciężkie'. ostatnio próbowałam mieszanki z glinką zieloną i również dała fajną objętość, ale kosztem sztywniejszych włosów.
      tą większą objętość widać tutaj - w ostatnim etapie pielęgnacyjnym użyłam właśnie glinki - http://www.sophieczerymoja.pl/2016/01/niedziela-dla-wosow-maska-bananowa.html

      : )

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.