niedziela, 29 marca 2015

Niedziela dla włosów

Zdjęcia na tą niedzielę zostały wykonane we wtorek w Warszawie. Użyję ich do dzisiejszego co tygodniowego postu, ponieważ potem w tygodniu nie miałam już czasu zrobić zdjęć, a na wtorek starałam się zrobić wszystko by włosy były zadbane ; )


Zacznijmy od tego, że w niedzielę późnym popołudniem wykonałam pierwszy etap farbowania, czyli za pomocą chemicznej farby Garnier Olia 7.40.
Początkowo miałam tak jak zawsze nałożyć ją tylko na odrost, ale ciągle nie było pewne, czy w poniedziałek zostanie dostarczona Henna do sklepu, a ja koniecznie chciałam mieć odświeżony kolor, więc postanowiłam nałożyć farbę najpierw na odrost, a resztką pokryć włosy na długości na ostatnie 15 minut. Włosy na długości pokryłam wcześniej olejkiem arganowym z Evree, by ochronić je przed zniszczeniami.
Kolor wyszedł bardzo ładny, intensywny i równy.
A włosy nie wyglądały gorzej, co kiedyś miało miejsce po nałożeniu Olii na długość.
Na szczęście kolejnego dnia w moje ręce trafiła Henna Khadi Red. Na umyte dwukrotnie szamponem Oczyszczającym Pilomax, jeszcze wilgotne włosy nałożyłam świeżo zrobioną mieszankę z henny, naparu ok. 350 ml z 3 torebek rumianku i dwóch łyżeczek miodu.
Po dwóch godzinach zmyłam wodą, umyłam jednokrotnie Mydłem Miodowym Bania Agafii oraz nałożyłam maskę Rokitnikową, Natura Siberica na dosłownie chwilę.
Włosy wyschły naturalnie w 90 procentach, a na noc związałam je w warkocza.

Rano kolejnego dnia, czyli we wtorek umyłam włosy Balsamem myjącym Sylveco, po czym nałożyłam na 5 minut odżywkę Nivea Long Repair.
W tym czasie zrobiłam sobie kawę oraz przygotowałam płukankę z pół litra letniej wody oraz soku z 1/4 cytryny, której użyłam do ostatniego płukania.
Kiedy włosy były lekko odsączone z wody w końce wtarłam Eliksir z L'Oreala, a w skalp mój nowy nabytek czyli Dove, Advanced Hair Series, Oxygen & Moisture, Spray unoszący włosy u nasady, o którym już niedługo coś więcej.
Włosy wysuszyłam letnim nawiewem suszarki oraz nałożyłam dodatkową porcję Eliksiru na długość, skupiając się na końcach (niecałe pół pompki).

22 komentarze:

  1. Caly czas podziwiam te piekna tafle:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. hihi ;* dziękuję.
      Do mojego ideału jeszcze brakuje

      Usuń
  3. Ten kolor jest taki ognisty :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne to za mało powiedziane:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne włosy a końcówki idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. końcówki niestety idą do ścięcia za półtora tygodnia ; d
      trzeba je odświeżyć po zimie

      Usuń
    2. Mam pytanie :) Końcówki obcinasz u fryzjera nożyczkami czy maszynką? Co uważasz za lepsze?

      Usuń
    3. Mówiąc szczerze końcówki obcina mi mama, maszynką : )
      ale jak widać nie są idealnie proste ;d
      Po świętach wybieram się do fryzjera na gruntowne podcięcie więcej niż cm. Jeśli będzie możliwość obetnę je maszynką, ponieważ po maszynce zauważyłam moje proste włosy wyglądają minimalnie lepiej.
      Jeśli zostaną obcięte nożyczkami to też nie będę płakać ; )

      Usuń
  6. Kolorek Twoich włosów mnie zachwyca :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Twoje włosy! I kolor i to jak się ładnie prezentują :D Przy okazji dziękuję Ci kochana za wskazówki dotyczące farbowania - pochwalę się, że w zeszłym tygodniu miało miejsce moje pierwsze farbowanie henną i jestem bardzo zadowolona z efektów! Hennę rozpuściłam tylko z wodą i nałożyłam ją od razu na włosy (nie nakładałam nic innego bo mam jasne włosy, więc nie musiałam dodatkowo rozjaśniać, ani nie odstawiałam jej na 12 godzin). Kolor wyszedł ładny, ciepły rudy, taki jak chciałam. Nie udało mi się jednak uniknąć małego przesuszu końcówek (może masz na to jakąś radę?) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że moje rady się przydały ; )
      Nie widzę na Twoim blogu efektów farbowania, a chętnie bym zobaczyła :<

      Usuń
    2. co do przesuszenia to niestety normalne po hennie. Po kilku dniach mija ; ) nakładaj więcej oleju na końce, możesz również w ciągu dnia dokładać po kropli swojego ulubionego oleju, dodawać do serum sylikonowego po myciu.

      Usuń
    3. Bo u mnie raczej kosmetycznie niż włosowo, może za jakiś czas się to zmieni :) No na szczęście po drugim myciu z nałożeniem maski minęło, ale trochę się wystraszyłam na początku :D Ale dobrze wiedzieć, że to normalne, nie będę się już martwić.

      Usuń
    4. Chętnie bym zobaczyła twoje włosy, jeśli kolor jest taki jak mówisz. Mało jest rudych dziewczyn na blogach, zawsze na nie poluje ;d

      Usuń
  8. Przepiękna tafla i przepiękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne, takie idealnie proste :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale blask, co ja bym dała za takie włosy :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Staralas sie i faktycznie Twoje starania wyszly bardzo dobrze - wloski prezentowaly sie cudnie, a te ostre koncowki powalaja :)! Kolor po zabiegach rowniez wyszedl sliczny :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.