poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Dove, Advanced Hair Series, Oxygen & Moisture, Spray unoszący włosy u nasady

Moje włosy są długie i gęste, wobec tego pod wpływem swojego ciężaru często brakuje im objętości. Na co dzień nie jest to dla mnie problemem , ponieważ bardzo cenię sobie 'mega' wygładzone włosy. Ostatnio często je spinam, więc również nie zawracam sobie tym głowy.
Jednak są dni kiedy chciałabym by kosmyki nie przylegały smętnie  ;d
Próbowałam już pudru z got2be, ale dla mnie to koszmar. Włosy były posklejane, matowe, nie dało się ich przeczesać przy głowie nawet palcami. Nadawały się tylko i wyłącznie do mycia. Efekt oczywiście był, ale bardzo nie przypadł mi do gustu.
Totalnym przeciwieństwem tego typu pudrów jest właśnie spray z Dove, którego działanie pozytywnie mnie zaskoczyło.
Używam go zawsze na mokre włosy. Po umyciu spryskuję skórę głowę kilkukrotnie. Staram się nie przekraczać dziesięciu psiknięć. Wmasowuję w skalp, przeczesuję włosy i tak zostawiam do naturalnego wyschnięcia. Wtedy u mnie jest najlepszy efekt, co bardzo mnie dziwi. Myślałam, że podczas suszenia suszarką, modelowania efekt będzie lepszy, ale jednak naturalne wyschnięcie wygrywa. Pierwsze efekty zauważam już podczas czekania na wyschnięcie. Włosy są lekko usztywnione, ale tylko trochę, dużo mniej niż po piankach czy innych produktach stylizujących. Jest to bardzo naturalne odczucie, nic drażniącego.
Możemy również wysuszyć włosy z głową w dół czy wymodelować na okrągłej szczotce unosząc u nasady. Wtedy również widoczna jest większa objętość, jednak u mnie nie utrwalona dodatkowo lakierem szybciej znika i nie utrzymuje się przez cały dzień, co ma miejsca przy naturalnym schnięciu.
Produktu można używać również na suche włosy, jednak ja podjęłam tylko jednokrotnie taką próbę, ponieważ efekt był krótkotrwały. Poza tym znacznie wygodniej rozprowadza się kosmetyk na skalpie świeżo po umyciu.

Ogromnym plusem jest świetne działanie przy braku jakichkolwiek efektów ubocznych - włosy pozostają świeże, nie są matowe, nie plączą się, nie są szorstkie ani nieprzyjemne w dotyku.
Kosmetyk pięknie, świeżo pachnie i zapach przez jakiś czas pozostaje wyczuwalny.
Nie uzyskamy efektu wow niczym z lat '80, objętość jest subtelna, ale zauważalna, a dodatkowo włosy ładnie się układają.
Skład nie zawiera substancji pielęgnujących, ale nie w takim celu go stworzono. Mnie przy stosowaniu co kilka dni, nie regularnie, nie zaszkodził, ale ja nie mam wrażliwego skalpu.
Cena to około 20 zł bez promocji, pojemność 150 ml, która starczy na bardzo długo, ponieważ wydajność jest wspaniała.
Uf, przyznam, że długo tworzyłam tego posta, pomagam Oli szukać pewnych rzeczy na internetach oraz podpatruję dodatkowo jakieś buty na wiosnę na obcasie, 'baletki' już mam teraz czas na coś na obcasie, może czółenka gabor, hm, aktualnie na nich utkwiłam ;d to tak z 'fascynujących' faktów o mnie ;d

M.

21 komentarzy:

  1. Parafina i alkohol wiec nue dla mnie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście na skalpie nie robi krzywdy ; )

      Usuń
  2. Ciekawy produkt, ja mam za to włosy strasznie cienkie i rzadkie, łatwo je przyklepać, a ciężko jakkolwiek unieść, bo są strasznie niepodatne. Może coś takiego i u mnie by się sprawdziło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten produkt absolutnie nie powoduje przyklapu ani przetłuszczenia. Spróbuj ; )
      na cieńszych włosach powinien być jeszcze lepszy efekt

      Usuń
  3. Nie mam problemu z przyklapem ale ciekawy ten spray ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam coś podobnego z Head&Shoulders, ale ten produkt obciążał włosy, a efekt był chwilowy. Dove jak widać lepiej się spisało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że z tej firmy również jest taki produkt ;d
      Ten z Dove polecam ;)

      Usuń
  5. Po części to coś dla mnie, muszę się trochę zapoznać z tym produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam pojęcia,że Dove ma taki produkt w swoim asortymencie

    OdpowiedzUsuń
  7. OOO ciekawy kosmetyk, lubię Dove, a ten spray przykuł moją uwagę, chętnie go na moich włosach przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z dove do włosów mam średnie wspomnienia ;d ale ten spray mnie bardzo zaskoczył.
      Bardzo lubię ich żele pod prysznic <3

      Usuń
  8. Wprawdzie mam krótkie włosy ale jak już trochę "odrosną" to tez potrzebuje podniesienia ;-)
    Wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na krótszych włosach na pewno efekt byłby bardziej widoczny ; )
      moja mama ma włosy za ramiona i świetnie ten spray unosi je do góry ;d

      Usuń
  9. Mam proste i przyklapnięte włosy do ramion nawet po tym produkcie:( szukam czegoś,co naprawdę uniesie włosy od nasady i doda objętości,help!! Inaczej znow czeka mnie ciecie na boba i nici z zapuszczania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem specjalistką jeśli chodzi o przyklapnięte włosy. Ale może tutaj kwestią jest suszenie, modelowanie? Może wystarczy suszyć włosy z głową na dół? D tego pianka na objętość u nasady lub ten spray?

      Usuń
  10. Podobno szampony z tej serii są również bardzo fajne. Taki spray bardzo przydatny, ale ja na szczęście nie mam problemów z objętością, ale jak kiedyś będę miała to wypróbuje. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie ten produkt, nie przepadam za Dove, ale może czas się przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go bardzo polubiłam i mnie krzywdy nie robi ; )

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.