niedziela, 6 grudnia 2015

NdW, Loki bez użycia ciepła na papierze śniadaniowym

Długo zastanawiałam się co pokażę Wam na najbliższej NdW. Chciałam żeby było inaczej niż zazwyczaj, innymi słowy - pielęgnacja i włosy puszczone samopas z koczka ;d Dodatkowo, chciałam wreszcie uzyskać jakiś bardziej zdefiniowany skręt, ponieważ mój naturalny już kompletnie zanika ;c Z początku miały to być loki na opasce, ale niestety przerosło mnie to i jak już wygmerałam z szuflady starą opaskę mojej siostry i zaczęłam próbować to po kilku próbach nawinięcia jednego pasma poddałam się ;d Gdyby nie choroba i 'jechanie' na antybiotyku, pewnie byłabym bardziej zdeterminowana - na chwilę obecną dosłownie wypluwam płuca za sprawą mojego wkurzającego, tchawicznego kaszlu ;c (zaczęłam przyjmować tran, ponieważ częstotliwość moich przeziębień jest po prostu zastraszająca -,-). Wpisałam więc 'beautyklove' na youtubie i podpatrzyłam sposób na loki w jej wykonaniu ; ) Dziewczyna ma tak piękne włosy, że moje to aż ze wstydu wypadają ;d Trafiłam na filmik gdzie kręci włosy na coś co przypominało mi papier do pieczenia/papier śniadaniowy (słuchałam bez dźwięku, pękała mi głowa dosłownie od bólu i kaszlu, a teraz jak na złość nie włącza mi się youtube, żebym mogła sprecyzować -,-). Ja moje loczki kręciłam na papier śniadaniowy (pokochałam ten sposób i tym samym nie muszę inwestować w jakieś 'kosmiczne' papiloty czy wałki, tym samym kupię sobie tą szczoteczkę w ramach dobrego ulokowania moich 'mikołajkowych pieniędzy', klik, klik! ;d poważnie myślę nad czymś takim od dawna!) Z początku pomyślałam, że nic z tego nie wyjdzie, że to jest troszkę śmieszne, ale uznałam, że jakby co to pośmiejemy się razem. Patrząc jednak na zdjęcia i wiedząc jak włosy wyglądały w rzeczywistości powiem Wam, że podoba mi się niezmiernie! Kiedyś, kiedy miałam zniszczone włosy kręciłam je na 'normalne' papiloty, takie z gąbki (w środku był drucik). Skręt wychodził moim zdaniem brzydki i zbyt intensywny, ale i tak go akceptowałam zważywszy na fakt, że na włosy nie zwracałam wtedy zbyt większej uwagi. Papier śniadaniowy nieco uginał się pod ciężarem niektórych pasm, ale bardzo ładnie dało się zawiązać jego końce kiedy włosy już zostały nań nawinięte : ) Każdy nawinięty loczek podpinałam wsuwkami (podpinałam papier gwoli ścisłości) : ) Jak widzicie na zdjęciu pasma są nawijane dookoła - jedno przy drugim : )



Jeśli chodzi o pielęgnację przed nawijaniem włosów na papier:
Olejowanie: na skórę głowy mieszanka oleju kokosowego wraz z olejem rycynowym (walczę o utraconą gęstość ;c) na długości również wylądował olej kokosowy. Pod wieczór dołożyłam na długość mieszankę oleju sezamowego z żelatyną oraz miodem nektarowo-spadziowym (więcej o przebiegu tego zabiegu możecie poczytać tutaj, klik!). Ubiegłej niedzieli pisałam Wam, że wolę maskę z efektem laminowanie DIY, ale niestety brakło mi w domu avocado i powróciłam do wersji pierwotnej. Teraz żelatynę rozpuszczam na gazie w nieco większej ilości wody, ponieważ zauważyłam, że w mniejszej ilości wody jest ona zbyt gęsta i lubi mi się zatrzymywać na końcówkach, przez co trudno ją zmyć a co dopiero wyczesać : ) Całość trafiła pod folię i ręcznik na 40 minut.
Mycie: emulgowanie mleczną maską sercial (ja chyba wpadnę w depresję jak zdecydują się ją wycofać ;d), następnie sięgnęłam po szampon alterra papaja&bambus : ) Następnie po spłukaniu szamponu przeciągnęłam odżywką nivea, long repair by łatwiej było mi rozczesać włosy.
Płukanka: tak! Zrobiłam płukankę! ;d sama w to nie wierzę, bo dawno już nic tego pokroju nie lądowało na mojej głowie. Zdecydowałam się na letnią płukankę z dodatkiem cytryny.
Włosy przed nawijaniem zostały rozczesane, końcówki niczym nie zostały zabezpieczone.

+ Czaję się na tą suszarkę z jonizacją i funkcją 'cool shot', klik, klik. Niestety, ale włosy w okresie zimowym schną mi zbyt długo, a moja aktualna suszarka to po prostu dramat ;d! Nie chcę niweczyć sobie starań, dlatego chyba pobiegnę ją kupić!
Dodatkowo aż mi się oczy świecą jak widzę te dekoracje kule świetlne i lampki imitujące płatki śniegu, aaa ;d klik, klik ;3



Na ewentualne komentarze odpiszę z opóźnieniem, ponieważ po lekach jestem okropnie śpiąca : )
Patrzę właśnie na nowości od Batiste, klik, klik i już wiem, że kupię ten termoochronny nabłyszczający spray do włosów i zwiększający objętość, a już na pewno przyjrzę się im bliżej w sklepie ;3

65 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję ;3 mnie wyjątkowo też się podobają ;d

      pozdrawiam <3

      Usuń
  2. o kurczeeeee <3 ale Hollywood :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze tak sobie loków nie robiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również byłam średnio przekonana do papieru śniadaniowego ;d ale będę tak kręcić! lokówki nie mam, ani nic z tych rzeczy a czasem bym chciała eksperymentować ;c

      Usuń
  4. zdrówka życzę :) a co do Twoich włosów..no wielkie wow !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję - zdrówko się przyda bardzo, bardzo ; )

      cieszę się, że włosy przypadły do gustu ;3

      Usuń
  5. Ja robiłam na ręczniku papierowym i papierze toaletowym i wyszły podobne, tylko z mocniejszym skrętem. Nie mogę się napatrzyć na Twoje włosy, są piękne... I na Ciebie zresztą też, zwalasz z nóg! A te loki szalenie pasują i do Twojej urody, i włosów! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na ręczniku papierowym nie próbowałam, ale kto wie ;d będę chciała teraz wykorzystać inne metody kręcenia bez użycia ciepła (choć przyznam, że chciałabym mieć jakąś dobrą lokówkę, lubię czasem wyglądać jak człowiek ;d). bardzo się cieszę, że włosy przypadły do gustu : )

      serdecznie Cię pozdrawiam : )

      Usuń
  6. Jestem zachwycona <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mnie to cieszy! : ))

      pozdrawiam! : )

      Usuń
  7. Mam już ochotę Ci coś zrobić za tą idealność! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w łeb dać?;d hihi, nie ma za co! ;*

      : ) : ) pozdrawiam! <3

      Usuń
  8. Ta burza włosów idealnie do Ciebie pasuje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podobają, mnie wyjątkowo w tym poście również bardzo przypadły do gustu : )

      Usuń
  9. Ależ cudne...ja ze swoimi krótkimi kudłami mam tylko ochotę schować się za kanapą.
    Twoje są najcudniejsze! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam Twoje włosy na ostatniej niedzieli ;c patrzyłam z zazdrością na skręt i jak one pięknie błyszczą Kochana! : )

      Usuń
  10. Super loki, o wieeeele lepsze niż zwykle! Nie obraz się ale te po koku coraz mniej mi sie podobały ale - ja ogóle nie trawię fal "pokokowych", moim zdaniem to prawie zawsze nieregularne odgniecenia i sterczace kosmyki (nie tylko u Ciebie, na włosach w ogóle :)).
    Chciałam tylko zapytać, czy zastanawiasz się czasem nad odbiciem włosów u nasady w miejscu przedzialka :d mam praktycznie identyczny (wow <3) przedzialek i zawsze mnie coś trafia jak są takie płaskie, bez życia a na dole gęste i falujace (mam włosy baaardzo podobne do twoich ale w o wiele gorszej kondycji, tzn są bardziej matowe, sianowate na końcówkach i czasami się pusza... no i są krótsze i jasnobrazowe :3). U mnie to wygląda karykaturalnie (#potwierdzoneinfo), chociaż na tobie wygląda nawet spoko :} chciałam więc zapytać czy ci to nie przeszkadza, bo mnie by już szlag trafił </3
    Pozdrawiam i miłego wieczoru,
    Wierna czytelniczka,
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiem ;c tzn kiedyś moje włosy po koczku nawet mi się podobały, nieraz skręt był ładny, ale potem to zaczęło przypominać pogniecione coś i muszę coś z tym zrobić ;c nie chcę się żegnać z falami, nie cierpię prostych włosów a zaczynam już takie mieć niemalże (tylko dalej walczą w dziwny sposób by się kręcić ;d).
      ja czasem odbijam włosy od nasady wczesując po umyciu kakao ;3 ogólnie nie przeszkadza mi, że są dość płaskie, z tym na dłuższą metę raczej nie da się zrobić cudów i jesteśmy skazane na to by tak chodzić ;d po wcierkach, które bardziej 'usztywniają' włosy są bardziej odbite od nasady zauważyłam ; )

      pozdrawiam serdecznie i ja dla odmiany życzę miłego dnia! : ) : )!

      Usuń
  11. Też swego czasu korzystałam z metod tej Youtuberki, ale niestety moje włosy trzymają skręt pół godziny,a potem znowu druty 😳 A co do tych nowości z Batiste to zainteresowałaś mnie tym cackiem od objętości,też będę polować. 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje wyjątkowo bez żadnego utrwalania przetrwały cały dzień, pod wieczór już nieco w luźniejszym skręcie ;3 myślę, że po utrwaleniu byłoby idealnie ;3
      ja się teraz będę za nimi rozglądać ;3 w 'moich' rossmannach zawsze wszystko z opóźnieniem się dzieje ;d

      Usuń
  12. Kurczę, śliczne są!
    I powiedz mi, jak uzyskać tak regularne fale? Moje zawsze wychodzą jakieś kanciaste lub postrączkowane, a chcę takie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc to kręciłam na 'czuja' ;d przy papilotach zawsze wychodziło mi brzydko, więc nie liczyłam na cud ;d
      wiem, że 2 papierowe 'papiloty' miałam na samym czubku głowy, 3 również na środku głowy z tyłu i z każdej strony 2 po bokach ;D przepraszam, że tak mało obrazowo, ale siedzę na zajęciach i tak odpisuję ;d kiedyś na pewno zrobię zdjęcie, jak całość wygląda : )

      Usuń
  13. Nigdy nie wpadłabym na pomysł kręcenia włosów na papier śniadaniowy :) U mnie chyba najlepiej sprawdza się jednak metoda na opaskę.
    Masz przepiękne włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! : ) ja z opaską jestem bezradna, ale będę próbować ;D

      pozdrawiam : )

      Usuń
  14. Ciekawy sposób :)
    twoich loków jest straaaasznie dużo dzięki temu :D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym kręciła przed wypadaniem to byłoby pewnie więcej ;c ale cieszę się, że się podobają : )

      Usuń
  15. Masz chyba najpiękniejsze włosy na świecie. Poprawka: masz NA PEWNO najpiękniejsze włosy na świecie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej! jak miło <3 dziękuję, choć wiem, że nie mam, ale to takie miłe : )

      pozdrawiam serdecznie! : )

      Usuń
  16. Piękne włosy:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czystek tudzież chlorella - polecam na odporność :-) Zdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czystek! tak ;3 już kiedyś o tym myślałam, teraz może zainteresuję się tym na poważnie : ) dziękuję bardzo za sugestię! : ))

      pozdrawiam! : )

      Usuń
  18. Jaki lachon *.* Te włosy i czerwone usta, wow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żaden lachon, ale miło mi, że się podoba ;d ;**

      Usuń
  19. Bardzo retro te faloloki. Zachwycają. :)
    Ale ja jestem po prostu zbyt głupia, żeby się za coś takiego zabrać - patrzę na te fotki i nie mam zielonego pojęcia, jak Ty zawijałaś te włosy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś zrobię o tym post, bo spodobał mi się efekt i w ogóle także o tym napiszę chyba ;D

      Usuń
  20. trafilam do Ciebie przypadkiem ale na pewno będę zaglądać ! masz niesamowicie piękne włosy ! i ta objętość <3 cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszy mnie fakt, że zostajesz na dłużej : ) ;*

      Usuń
  21. Ciesz się, że po Tobie nie widać, że jesteś chora. U mnie (odporności aż zero) to niestety jest baaardzo widoczne. A zastanawiałaś się, skąd taka niska odporność? Ja to przynajmniej wiem, że od wstawania przed 5 rano.
    Może spróbuj jakieś ziółka?
    Dobrze, że przeziębienia raczej nie wpływaja na stan włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak ;c czasem niestety ze zmęczenia zdarza mi się zasnąć z mokrymi włosami (katar i ból gardła rano murowany), w sumie słabo się wysypiam zważywszy na fakt, że mam dość sporo obowiązków, wtedy zwykle przez cały dzień jest mi zimno i jeszcze do tego ta pogoda ;c nie będę narzekać już ;d życzę wzmocnienia odporności i Tobie i mnie ;* spróbuję chyba z wyżej poleconym czystkiem ;D

      Usuń
  22. Nie znałam tego sposobu kręcenia, włosy wyglądają niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie też nie znałam i byłam trochę sceptyczna, ale nie mogłam się powstrzymać ;d ciekawość wygrała! : )

      Usuń
  23. szkoda że taka sztuczna twarz i włosy jak z fotoszopu już kilka razy miałam ci napisać że taką talie jak ty pokazujesz tu na zdjęciach to jest mega sztuczne. pokaż jakieś naturalne zdjęcia a nie jak do gazety

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak sprawuje się Revalid ? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w połączeniu z olejowaniem (mieszanka rycynowego i kokosowego) plus cerkogel na skórę głowy również i właśnie revalid - włosy lecą już w normie : )

      Usuń
  25. Piękne masz te włosy! I ta głęboka czerń! Bosko, bosko,bosko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo za miłe słowa : ) ja też z wyjątkową przyjemnością patrzę na włosy z tego posta ;D

      Usuń
  26. Olu czy Twój olej sezamowy też tak okrutnie śmierdzi? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, nie pachnie jakoś super (jak to ktoś kiedyś trafnie zauważył w komentarzach śmierdzi jakimś spalonym kotletem i coś w tym jest ;d), ale zaręczam, że amla marki valona (;d) i zapewne każda inna amla śmierdzi jak najbardziej zapuszczona miejska toaleta, to jest dopiero smród! kompletnie nie do zniesienia (mam i nie używam, bo nie dałam rady ;d) ;d olej sezamowy to przy tym oleju (amla) prawdziwa 'słodycz' ;d

      Usuń
    2. O kurczę :D amle jestem w stanie przetrawic ale ta spalenizna która zajezdza od sezamowego powoduje że nie jestem w stanie go używać :)

      Usuń
    3. ja jutro chyba kupię sobie olej kokosowy, ale ten niepozbawiony zapachu, bo mimo, że kokosa nie lubię, to ten zapach jest cudowny i to miła odmiana od takich śmierdziuchów ;D

      Usuń
    4. zapach kokosa kocham <3

      Usuń
  27. To juz jest norma, że za każdym razem jak tu wchodzę to czuję ten uścisk w sercu ;) po prostu nie mogę uwierzyć, że można mieć tak piękne i gęste włosy. Ile ja bym za takie dała!!! Zazdrość to brzydkie uczucie, ale jak tu nie zazdrościć? :) i jeszcze ta uroda!! Prepieknie Ci w czerwonych ustach i czarnym ubraniu. No, zachwyt to za mało! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałaś może moją włosową historię? http://www.sophieczerymoja.pl/2014/07/moja-wosowa-historia.html
      : ) ja za każdym razem kiedy patrzę na te zdjęcia to nie wierzę, że chodziłam z takim wielobarwem na głowie, a kondycja włosów szczególnie kiedy chciałam uzyskać blond (a wyszło coś na kształt sraczkowatego koloru ;dd) była tragiczna ;d ;c
      bardzo dziękuję za miłe słowa (choć nie ma czego zazdrościć ;d) : ) pozdrawiam również bardzo serdecznie, życzę spokojnego wieczoru i wytrwałości w walce o piękne włosy ;* obyś jak najprędzej osiągnęła zadowalający Cię efekt ;* : ))

      : )

      Usuń
  28. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale w ostatnich komentarzach u Anwen dziewczyny oskarżają Cię o używanie Photoshopa do nadania blasku włosom :-D może chciałabyś się do tego jakoś ustosunkować? ;)

    Pozdrawiam,
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć Daria : ) do zdjęć (a wszystko zależy od oświetlenia i programu tematycznego, którego użyję - od czasu do czasu używam jedynie programu picasa 3) : ) mam zainstalowany również faststone image w nim lubię kadrować, czyli po prostu 'obcinać' zdjęcia i zmieniać w nim format .jpg na .png (taki właśnie ładuje się na bloggerze, bo nie umiem wyłączyć automatycznego retuszu jak wrzucam .jpg w bloggerze ;d). w zależności od tego jakie mam oświetlenie w pokoju - czasem pokój jest przepełniony słońcem i zdjęcia wychodzą piękne a czasem muszę je nieco rozjaśnić używając opcji 'poświata' (w minimalnym stopniu) w picasie. nie stosuję tego do każdego zdjęcia, bo nie ma takiej potrzeby kiedy światła jest wystarczająco dużo : ) co do zarzutów - nie pierwsze i nie ostatnie pod moim adresem, walka z wiatrakami ani mnie nie bawi, ponieważ mam lepsze zajęcia i po brzegi wypełniony czas i nie rozprawiam czy ktoś używa photoshop'a czy też nie, ani specjalnie mnie to nie interesuje : ) mam swoje życie, a blog jest dla mnie miłą odskocznią od codzienności, jak również przeglądanie innych blogów pod kątem chęci rozeznania w produktach, ich zastosowaniu, efekcie końcowym a nie chęci znalezienia 'dziury w całym' : )

      pozdrawiam Cię Dario serdecznie i życzę słonecznego (jak u mnie na chwilę obecną) dnia! : )

      Ola : )

      Usuń
  29. Właśnie przeczytałam ostatnie komentarze. Też widziałam te oskarżenia, ale nie było to nic niemiłego, a raczej ot tak, opinia kogoś, kto sam zna się na filtrach.
    U Ciebie widać, że zazwyczaj zdjęcia masz przy świetle(przy oknie), więc nic dziwnego że zdrowe włosy wtedy błyszczą ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.