środa, 20 maja 2015

Moja pielęgnacja twarzy

O pielęgnacji twarzy na naszym blogu nie ma za dużo. Jesteśmy włosomaniaczkami i to jest nasz konik, ale może warto napisać słów kilka o tym jak na co dzień dbam o cerę.


Na zdjęciu znajdują się prawie wszystkie produkty, których używam. Brakuje żelu do mycia Babydream z Rossmanna, tego dużego z pompką oraz maseczek i peelingu. O kremie z filtrem, który używam również pojawi się osobna notka.

Żel do mycia, Babydream służy mi do oczyszczania twarzy po wieczornym demakijażu płynem micelarnym z Garniera, który stał się moim hitem jak tylko pojawił się na rynku. Od tamtej pory kupuję go na okrągło kiedy tylko się kończy.
Płyn micelarny świetnie zmywa makijaż twarzy, jak i ust czy oczu. Do tego nie podrażnia ani trochę, nie powoduje pieczenia nawet wtedy kiedy moja skóra jest nadwrażliwa.
Używam go również rano, zamiast klasycznego żelu do mycia. Zauważyłam dużą poprawę w nawilżeniu odkąd po przebudzeniu tonizuję skórę tym micelem, a nie z pomocą wody.

Krem na dzień to od około 3 miesięcy krem The Secret Soap Store, o którym pojawiła się osobna recenzja http://www.sophieczerymoja.pl/2015/03/the-secret-soap-store-face-cream-25.html. Niezmiennie mój ulubieniec. Makijaż wygląda na nim świetnie, buzia jest nawilżona i elastyczna. Skład wspaniały, działaniu nie mam nic do zarzucenia.

Krem na noc to od około 4 tygodni Synchroline, Synchrovit, Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy i dekoltu. Zawiera m.in. retinol, kwas hialuronowy, tokoferol. Zainteresowałam się nim, ponieważ jestem ciekawa co taki krem będzie potrafił zdziałać na mojej buzi. Pierwsze doświadczenia bardzo przyjemne, na efekty trzeba jeszcze poczekać, ale chyba się polubiliśmy. Niedługo coś więcej na jego temat ; )

à propos retinolu to od ponad roku prowadzę kurację produktem o wdzięcznej nazwie Zorac. Potrafi on rzeczywiście zaorać skórę ; p Dzięki niemu nie mam większych problemów z cerą, dodatkowo liczę na długofalowe efekty przeciwzmarszczkowe.
Stosuję go średnio przez 1,2 dni w tygodniu.

Olejek Alterra z granatem ratuje mnie zawsze wtedy, kiedy moja skóra jest przesuszona, głównie przez Zorac. Wspaniale łagodzi zaczerwienienia, podrażnienia, nawilża i odżywia.
To jedyny olejek, który tak dobrze działa i oczywiście nie zapycha.

Do rzęs od około miesiąca używam L`biotica, Regenerujący krem do rzęs. Cudów nie robi, ale ja mam bardzo duże wymagania i to na pewno przez to takie wrażenie :c
Planuję kupić coś innego do rzęs w najbliższym czasie.

Nie mogłam się oprzeć żeby dorzucić jeszcze jedno, oczywiście nie związane z tematem zdjęcie ;3 niestety, miałam dosłownie ułamek sekundy na zrobienie zdjęcia ukochanego bzu, w domu zorientowałam się, że na zdjęcie załapały się również przewody wysokiego napięcia ;d
(myślałam, że to ciemne to kontynuacja gałązki ;d).

25 komentarzy:

  1. też używam tego płynu micelarnego, mnie pani dermatolog przepisała tabletki doustne z witaminą a- atroxet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zorac w zupełności wystarcza ; )

      Usuń
  2. Ten olejek mnie zainteresował, moja skóra chyba ucieszyłaby się z tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się świetnie już od ponad roku ;)

      Usuń
  3. Z Twojej pielęgnacji znany jest mi tylko płyn micelarny z Garniera, który bardzo lubię:) Ale zainteresowałaś mnie tym olejkiem, ponieważ moja mieszana skóra też czasem ma swoje gorsze dni i jest miejscami sucha, przydałoby mi się takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam go gorąco. Jest bardzo treściwy i pięknie pachnie ;)

      Usuń
  4. Ten płyn z garniera jest rewelacyjny :) zastanawiałam się nad kupnem tego olejku, ale z zamiarem stosowania go na włosach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na włosy szkoda go, bo jest w opakowaniu tylko 30 ml:<
      Ale czasem używałam i dobrze się sprawdzał. Również jako zabezpieczenie końcówek po myciu czy dodatek do masek.

      Usuń
  5. Płyn z garniera używam od dobrych kilku miesięcy i póki co nie zamienie go na nic innego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio myślę czy nie skusić się na płyn z Biolaven lub Sylveco Lipowy : )

      Usuń
  6. Ten olejek z Rossmanna mnie kusi :) Może i mnie by nie zapychał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawił mnie ten krem Synchroline, miałam kiedyś parę próbek i pamiętam, że fajnie się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go używam od miesiąca i na razie jeszcze wstrzymam się z opinią ;d
      Ale na pewno jest całkiem przyjemny

      Usuń
  8. Nigdy nie słyszałam o Zoracu. Olejku z Alterry używam do włosów, tyle, że ja mam Migdały i Papaja. :D

    OdpowiedzUsuń

  9. Nie miałam nic z tych kosmetyków, ale płyn z Garniera kusi mnie od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziś kupiłam ten olejek :) W Rossmanie jest promocja -40% na pielęgnacje twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. proste i konkretne kosmetyki! Moja buzia niedługo będzie testowała ten płyn micelarny Garnier :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. od niedawna zaczęłam stosować ten micelek z Garniera,na razie nie będę go oceniała bo zbyt krótko go używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dzisiaj kupiłam pierwszy raz ten płyn micelarny, kiedyś miałam wersję zieloną, a teraz czas na róż :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę spróbować tego żelu Babydream. Lubię oliwki tej firmy, używam ich do ciała i włosów. Micel Garniera jest tak chwalony, że też spróbowałam. Faktycznie świetny produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się od roku i się go trzymam : )

      Usuń
  15. Lubie ten m icelek i obecnie tez go uzywam :) Ale fajny jest rowniez micel z Lirene, u mnie sprawdzal sie nawet ciut lepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.