środa, 12 sierpnia 2015

Włosy latem

Lato to trudny moment dla naszych włosów. Zwykle po słonecznych miesiącach nasze lśniące włosy stają się matowe, łamliwe, a kolor blaknie. Sytuacja jest jeszcze gorsza, kiedy włosy są farbowane czy przesuszone.
Niezbędników plażowych o takiej tematyce powstało na blogach już sporo, więc nie będę się powtarzać ; )
Przedstawię natomiast moją pielęgnację i sposoby na letnie miesiące.


1. Nie żałuję sobie serum silikonowego. U mnie jest to serum specjalnie na sezon wakacyjny - z filtrem UV, Mythic Oil, Colour Glow.
Olejek nakładam po myciu na wilgotne włosy, a kolejną porcję dokładam kiedy włosy już wyschną. Ważne jest to, by olejkiem pokryć całą długość, a nie tylko końcówki.
Mythic Oil nie jest tłusty i ciężko z nim przedobrzyć, więc bez obaw w małej ilości aplikuję go od końcówek w górę, tak by na końcach znalazło się najwięcej kosmetyku.
Ważna jest również reaplikacja, czyli dokładanie w ciągu dnia lub kolejnego dnia, jeśli nie myłyśmy włosów, kolejnej porcji.

2. Pielęgnacja bardziej emolientowa niż proteinowa. W upał moje włosy często źle reagują na humektanty, nie potrzebują również tak dużej ilości protein. Staram się jak najczęściej nakładać oleje.
Aplikuję je zwykle co drugie mycie, zamiennie z maską przed myciem.

3. Zabezpieczenie włosów po myciu niewielką ilością oleju to też dobre wyjście, szczególnie, jeśli związujemy włosy. Kroplę dowolnego olejku rozcieram najczęściej w dłoniach razem z Mythic Oil i nakładam na włosy.
Po takiej ilości nie są tłuste, a jednocześnie obecność silikonowego serum ułatwia równą aplikację. Taka mieszanka również łatwiej się wchłania.
'Gratis' zapewniamy sobie odżywienie.

4. Wszelkie upięcia pomagają ograniczyć niszczenie włosów. Dodatkowo jest nam chłodniej. Ja osobiście w upał nie wyobrażam sobie nosić rozpuszczonych włosów.
Na porządku dziennym są u mnie koki, warkocze czy inne upięcia.
W takim uczesaniu nie widać również ewentualnego przetłuszczenia włosów olejem.

7 komentarzy:

  1. ja w lecie nie mam innej pielęgnacji włosów iż zimą... chyba że wynajdę jakieś nowości kosmetyczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem ci ze nawet podobna pielęgnacje stosuje. A numer ostatni jest najważniejszy!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne masz włosy!
    Widziałam, że zrobiłaś zakupy w Mydlarni LiLa! Mają tam też takie fajne babeczki do kąpieli od razu z peelingiem. Bardzo ładnie wyglądają i fajnie działają :)
    O jednej pisałam tutaj: http://azime-make-up.blogspot.com/2015/03/192-aromatyczny-i-naturalny-umilacz.html

    Polecam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ; )
      Napisałam u ciebie, może doradzisz coś w kwestii tego peelingu, bo u mnie nie dało się go zużyć :<

      Usuń
  4. Ja dziś rozpuściłam włosy po chyba 2 tygodniach chodzenia w upiętych ;] Po paru godzinach spuszyły się i ze skrętu wyszedł...pudel :D
    Twoje włosy mimo upałów i tak są idealne <3

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.